Powiedzielibyśmy: to duża, ale normalna transakcja. Ktoś chciał coś sprzedać, a ktoś chciał kupić. Tyle w temacie. Tak się złożyło, iż nie pamiętam od kiedy miałem konto osobiste w Citibanku; dodatkowo przez wiele lat był to klient mojej, nieistniejącej już agencji „Ciszewski Public Relations”. Był to…