
Mój styl podróżowania po Japonii raczej ma więcej blasków niż cieni. Na ogół wybieram sobie na mapie jakieś ciekawe miejsce, mocno oddalone od Tokio lub Osaki, gdzie lądują samoloty, którymi podróżuję. Prosto z lotniska udaję się na południe lub północ. Potem obieram powrotny kierunek i jadę, albo “zwykłymi” pociągami albo Shinkansenem w kierunku powrotnego wylotu. Noclegi bukuję sobie z dnia na dzień czy też z nocy na noc. Można by to nazwać wolnościowymi i otwartym stajlem. Owszem to bywa czasami nieco męczące, ale … Ahoj Przygodo !!!
… w taki oto sposób, w 2015 roku, trafiłem do małego i uroczego miasteczka Kurashiki (倉敷市 Kurashiki-shi) na wyspie Honsiu. Miasteczko to nie jest jakimś dużym (jak na japońskie warunki) organizmem – około pół miliona mieszkańców. Z abslotnie urokliwym deptakiem i kanałami po których można przepłynąć łódką. Dzień wcześniej zaliczając zamek w Himeji oraz galerię sztuki położoną u podnóża tego pięknego zamku.
Miasteczko to nie jest jakimś dużym organizmem; około pół miliona mieszkańców. Z abslotnie urokliwym deptakiem, kanałem po który można przepłynąć się łódką pod kierownictwem japońskiego flisaka.
*****
W okresie Edo (1603-1868) Kurashiki było ważnym regionalnym centrum handlowym dla najważniejszego japońskiego towaru, ryżu . Duże ilości ryżu z okolicznych terenów były przywożone do Kurashiki i przechowywane tam w magazynach, zanim zostały wysłane do Osaki i Edo . Ze względu na znaczenie miasta w handlu ryżem, Kurashiki zostało oddane pod bezpośrednią kontrolę szogunatu , a miasto zostało nawet nazwane na cześć jego licznych magazynów (kura).
Kanały zostały zbudowane, aby umożliwić łodziom i barkom żeglugę między magazynami miasta a pobliskim portem. Centralna część dawnego systemu kanałów miejskich została zachowana w Dzielnicy Historycznej Bikan (倉敷美観地区, Kurashiki Bikan Chiku). Płaczące wierzby, które rosną wzdłuż kanału i kamienne mosty, które przecinają wodę, tworzą malowniczą scenerię.
*****
Ta położona nad kanałem zabytkowa dzielnica jest centralnym miejsce turystycznym; z klasyczną architekturą, gdzie ulokowane są sklepiki, restauracje, kawiarnie, galerie, oraz oczywiście, punkt z informacjami turystycznymi. W tym miejscu dochodzimy do głównego motywu – Muzeum Ōhara. Wybudowanym w 1930 roku przez miejscowego przedsiębiorcę Magosaburō Ōharę, który z jednej strony był przemysłowcem; wtedy zarządzał, a działającą do dziś Holdingiem Kurabo Z drugiej strony był miłośnikiem sztuki ze wskazaniem na malarstwo.
Muzeum to budował z myślą o swoim wieloletnim przyjacielu, malarzu Torajiro Kojima Studiował sztukę w Paryżu będąc oczywiście, pod dużym wpływem impresjonistów. Tak “zainfekowany” chciał insiprować japońskich malarzy, studentów sztuk plastycznych, nowym spojrzeniem na malarstwo. Przy pełnym, finansowym wsparciu Magosaburō Ōhary, skompletował kolekcję obrazów i zgodnie z planem, przywiózł ją z Paryża do Kurashiki. Między innymi znalazły się w niej dzieła “Lilie wodne” Moneta oraz “Zwiastowianie” El Greca. W tamtych latach, kolekcja sztuki zachodniej w Muzeum Ōhara, była wyjątkową i pierwszą w Japonii.
Wiszą tam prace:
- El Greco ( Zwiastowanie )
- Pierre Puvis de Chavannes
- Camille Pissarro
- Edgar Degas
- Claude Monet ( Lilie wodne )
- Pierre-Auguste Renoir
- Paul Gauguin
- Giovanni Segantini
- Henri de Toulouse-Lautrec
- Amedeo Clemente Modigliani
- Pablo Picasso
- Jackson Pollock
- Maurice Utrillo
- Giorgio de Chirico
- Georges Rouault
- Pierre Soulages
- Henri Matisse
- Pierre Bonnard
- Jasper Johns
- Auguste Rodin
- Narashig Koide
- Yuzo Saeki
- Fujishima Takeji
- Ryuzaburo Umehara
- Sotaro Yasui
- Shiko Munakata
- Tadanori Yokoo
Ponieważ interesuje mnie malarstwo, staram się odiwedzać muzea i wystawy. Japonia w tym względzie jest krajem wyjątkowym. W różnych ulokowane są takie placówki, finansowane przez Państwo Japońskie lub prywatnych donatorów, gdzie wystawiane są wspaniałem dzieła sztuki; organizowane, czasowe wystawy, kolekcji sprowadzonych z Europy, USA, różnych krajów. Właśnie Kurashiki są tego najlepszym przykładem. Zadałby pytanie czy kiedykolwiek słyszała Pani/Pan nazwę tego miasta i fakt, że wiszą tam bardzo ciekawe prace takich tuzów jak poniżej …?
*****
Przy okazji, zerknijcie Państwo na historię firmy Kurabo. Dla ludzi zajmujących się biznesem może to być interesujące. … zresztą, cała Japonia jest interesująca.
Dostanie się z Tokio do Kurashiki, które znajudje się w prefekturze Okayama, nie jest specjalnie skomplikowane. Wsiadamy do Shinkansena “Tokaido Sanyo” do stacji Okayama albo do “Nozomi” (jedzie około 3 godziny 15 minut) albo do “Hikari” lub “Kodama”, które są wolniejsze; jadą około 4 godzin. W Okayamie, przesiadamy się na lokalny pociąg JR: “Sanyō Line” lub JR “Seto-Ōhashi Line” i po 15 minutach znajdujemy się u celu naszej podróży.
Zatem jeśli planuje się pdróż do zamku Himeji (姫路城, Himeji-jō), zwanym również “Zamkiem Białej Czapli” warto wpaść do miejsowości Kurashiki (raptem 15 minut Shinkansenem) by zobaczyć to urokliwe miasteczki i to “Muzem Ōhara”. Nie będzie to czas stracony 🙂
wszystkie zdjęcia – Jerzy Ciszewski
Comment (1)
-
Szanowny Panie, to jeszcze dodam, ze w Kurasiki w Muzeum O’Hara sa dwie prace Olgi Boznańskiej. Bedzie je mozna zobaczyc juz wkrótce przy okazji wielkiej wystawy młodopolskie w Kioto w Momak.
pozdrawiam