
Któregoś dnia czekałem na dworcu w Osace na pociąg do Tokyo. Zacząłem przyglądać się wiszącym obok torów i znakomicie widzianych z peronu, świetlnych bilbordów. Uznałem, że muszę im zrobić zdjęcia, ponieważ mimo różnic w przekazach, reklamowanych towarach, firmach, usługach, czułem, że mimo tych różnic są one ze sobą związane niewidzialną nicią. Mimo tego, że z pewnością przygotowywane były przez oddzielne agencje reklamowe oraz różnych grafików. Przeszła mi myśl, że wszystko to co widzę, te projekty są tożsame z DNA całej Japonii – jej historii i dnia dzisiejszego.
Zresztą, wszyscy, którzy byli w kraju kwitnącej wiśni lub interesują się nim bardziej niż wcale, doskonale wiedzą, że historia Japonii, we wszystkich aspektach i w całości, do korzeni, przesyca to społeczeństwo; jego dogmaty, wierzenia, podział ról, obowiązki, konieczności, zachowania.
Japoński design, a tym samym reklama wizualna jest dokładnie taki sam jaką jest cała Japonia. Jest połączeniem tradycji i nowoczesności. Na całym świecie cieszy się dużym szacunkiem i zazdrością. Owa unikalność, bierze się z głęboko zakorzenienia szacunku wobec spóścizny kulturowej z drugiej strony otwartości na nowoczesny świat. To co do bólu japońskie, umiejętności łączenia “ognia z wodą”. To widać i czuć przy każdym kontakcie z Japończykami oraz wytworami ich wyobraźni i rąk.
Podstawowy składnik – minimalizm
Minimalizm, wywodzi się z filozofii zen oraz tradycyjnych zasad wabi-sabi. Wabi-sabi, opierające się na docenianiu prostoty, niedoskonałości i przemijania, jest to generalna i obowiązująca inspiracja. Produkty codziennego użytku, takie jak naczynia czy meble, samochody, jedzenie, generalnie cechują się prostą formą i funkcjonalnością. Przy okazji, są oczywiście, wizualnie atrakcyjne.
Pierwszy przykładem jaki mi się nasuwa jest sieć sklepów Muji (Muji jest obecne w Warszawie na ul. Mysiej 3) Placówki te oferują minimalistyczne, a jednocześnie, bardzo praktyczne produkty dotyczące różnych dziedzin życia. Zerknijmy również na domy towarowe Uniqlo; te kilka lat temu zawitały do Polski. Proste, również praktyczne, nieskomplikowane, funkcjonale, rozsądne cenowo, ubrania. Gdy jadę do Japonii, obowiązkowo odwiedzam taki sklep (a są one na “każdym rogu” wychodząc z nowymi majtkami, skarpetkami, koszulami, koszulkami dla dziewczyn. Takich przykładów jest znacznie więcej, ale o tym może przy innej okazji …
Japonia od dekad słynie z nowatorskich rozwiązań technologicznych; ponieważ Japończycy niczego nie zostawiają łutowi szczęścia czy też przypadkowi, firmy – weźmy pierwszą z brzegu firmę – japońskiego flagowca SONY. Firma ta, kreując nowe technologie, wyposaża swoje produkty w unikalną estetykę.
Japońska moda to kolejny obszar, w którym widoczna jest synergia tradycji i nowoczesności. Projektanci tacy jak Rei Kawakubo (Comme des Garçons) czy Issey Miyake redefiniują pojęcie mody, łącząc eksperymentalne kroje z tradycyjnymi technikami, wzorami, … z tego wychodzą kolejne dzieła sztuki.
Manga, Anime, estetyka Kawai co oznacza: uroczy, śliczny, ładny. (By the way – ponieważ w Japonii nic nie jest jednoznaczne i proste, gdy słowo Kawaii ma dwie literki “i” na końcu oznacza niby to samo, ale inaczej: milutki, miły, kochany, pełen wdzięku, uroczy, słodki, czarujący, śliczny, zachwycający, piękny.
Kultura popkulturowa odgrywa znaczną rolę we współczesnym designie w Japonii. Motywy z mangi, anime czy gier wideo są obecne w grafice, modzie i produktach codziennego użytku. Estetyka wspomnianego “kawaii” (urocza) jest szczególnie popularna wśród młodzieży i stanowi ważny element identyfikacji kulturowej oraz drogowskaz dla nowych trendów.
Reklama w Japonii jest przestrzenią, w której design odgrywa kluczową rolę. Tworzenie reklam, które łączą emocje, historię i zaawansowaną grafikę, to jeden z wyróżniających się elementów japońskiego przemysłu kreatywnego. Reklamy interaktywne, wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość (AR) czy sztuczną inteligencję, stają się coraz bardziej popularne, zwłaszcza w mediach cyfrowych. Wspomniałbym o kocie z Shinjuku w Tokyo oraz dzielnicy Dotonbori w Osace. Jedną z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych cech tej okolicy jest podświetlony billboard firmy cukierniczej Glico, na którym widnieje wizerunek biegacza przekraczającego linię mety. Nawiasem mówiąc, obraz ten, często jest uważany za symbol Osaki.
Można by chyba zaryzykować twierdzenie, że Japonia jest aktualnie jednym z liderów w dziedzinie designu. Wielokrotnie w różnych miejscach, miastach zachwycałem się doskonałością tamtejszego marketingu zewnętrznego. Od wielkich firm i marek po maleńkie sklepiki w pasażach dworcowych. Wszystkie witryny, logo, torby do pakowania zakupów, tasiemki, nalepki, na ogół są dopracowane do ostatniego nano/milimetra.
Bilbordy z dworca w Osace, jako harmonijna całość, również bardzo mi się spodobały. Są – kolejną japońską – refleksją, lekcją oraz inspiracją.
P.S. specjalnie wziąłem na zdjęcie otwierające pomidory. W Polsce też jest dużo pomidorów 🙂