
… nie mam pojęcia skąd przyszedł mi do bańki ten motyw? Choć chyba nie wolno pytać twórców “skąd coś”. Po prostu znalazły się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Choć są ze mną od dobrych kilku lat. Owszem, często były przykrywane tematem #cytrynopodobne i … kolejna rybia głębina była przestawiana na boczny tor z przypiętą “może później”. W stosunku do poprzednich obrazów coś zmieniłem, coś dodałem i coś ująłem. Z racji wielu detali – dość długo malowało mi się ten motyw.
W moim przypadku, z malowaniem obrazów jest tak, że uchwycenie momentu gdy obraz jest ukończony i należy odłożyć farby jest kompletnie nieuchwytny i nieopisywalny. Decyduje jakiś ułamek wewnętrznej intuicji, że wszystko jest z obrazem OK; zaś dalsze działanie z nim, może mu szkodzić.
Oczywiście, nigdy nie wiem czy mam rację czy nie, czy dobrze zdecydowałem czy źle, ale robię jak robię.
Teraz kończę inny, który maluję na czyjeś zamówienie, więc kolejny będą znowu #crazyfishes , nabyły się już na parkingu …
#staytuned